Byliśmy na zasiadce na Jarkach na stanowisku nr 36 od piątku do niedzieli,a Tomek z Mateuszem przyjechali w sobotę i do poniedziałku na stanowisku nr 39 tak zwany Cypel.Godzina 8:40 wyjeżdżamy z domu na łowisko wjeżdżamy o 10.Wychodzimy z samochodu i wita nas właściciel łowiska.Po krótkiej rozmowie jedziemy samochodem na nasze stanowisko.Po przyjeździe trzeba zacząć wypakowywać sprzęt i uzbrajać.Po półtora godzinie wypakowywania nadchodzi czas nęcenia wiec parę spombów do wody i zestawy lądują w wodzie.Minęło 30 minut jest odjazd u taty zacina siedzi ale po chwili jest spinka.Do godziny 17 były tylko 2 odjazdy ale puste.Jest godzina 18  słyszę pi pi pi jest odjazd u taty zacina  i siedzi po kilku minutach Ryba ląduje na macie jest to Karp.Waga pokazuje 12 kg kilka fotek i wypuszczamy.

Jest godzina 19 zaczynam nęcić na noc parę rzutów zmiana przynęt na noc.Niestety do godziny po rannych nic nie wzięło.Nadchodzi godzina 6:00 zaczynam nęcić spombem.Nadchodzi godzina 8:00 słyszę pi po chwili jest piiiiiii biegnę do swojej wędki i zacinam tym razem na macie wylądował mniejszy karp o wadze 10 kg,parę fotek znów i buzi i wody.Minęła równa godzina od mojej ryby i odzywa się sygnalizator taty walka z rybą była bardzo długo tym razem na macie ląduje Jesiotr gdzieś 7 Kg.
Nadchodzi godzina 9:30 wreszcie przyjechał Tomek i Mateusz najpierw przyszli do nas pogadać.Po 10 minutach Tomek i Mateusz poszli się rozpakowywać.Wybiła godzina 14:15 jest odjazd u Mateusza więc idę zrobić parę fotek na macie ląduje karp 14 kg,a u mnie i u taty nadal cisza.Godzina 16:10 kolejny odjazd u Mateusza wiec idę znów parę zdjęć zrobić na macie ląduje karp pełnołuski waga pokazała 8 kg.Po paru minutach jest odjazd kolejny tym razem u tomka po pięknym holu na macie ląduje karp 10 kg.Zaledwie po paru minutach jest kolejny odjazd na drugą wędkę Tomka i na macie ląduje kolejny karp pełnołuski waga pokazuje 9 kg.
Jest godzina 18 idę do siebie żeby trochę po rzucać spombem.Jest godzina 18:45 jest odjazd znów u Mateusza więc biegnę zrobić parę fotek.Mateusz bardzo długo walczył z rybą co się okazało Mateusz na haczyku miał pięknego jesiotra waga pokazała 9 kg.Minęło pół godziny jest następny odjazd u Mateusza tym razem na macie zagościł karp pełnołuski waga tym razem jest większa 11 kg.
Powoli zbliża się godzina 20 nad naszym łowiskiem nadciągnęły ciężkie chmury zaczęło lać i grzmieć musiałem schować się u Tomka i Mateusza pogoda fatalna.Godzina 20:10 dzwoni do mnie tata że ma ryby około 19 kg na macie.wiec szybko pobiegłem do taty z aparatem,faktycznie ryba była duża a był nim karp pełnołuski.Deszcz powoli przestał padać wiec można było zrobić parę zdjęć i waga pokazała 18 kg.Tata opowiadał jaki był horror on musiał ciągnąć rybę gdy była straszna burza i że ryba wybrała mu chyba 100 m żyłki.Godzina 22:20 jest odjazd kolejny u Mateusza na macie ląduje karp 12 kg kilka fotek i idę do siebie.
Nadeszła niedziela pora pakowania,Zaczęliśmy się pakować rano bo chciałem jeszcze w domu  odpocząć.Jest godzina 10 idziemy się pożegnać z Tomkiem i Mateuszem i dziękujemy im  za tą 1 dobę bo było super.Tomek z Mateuszem złapali łącznie 24 ryby tak trzymać chłopaki i oby tak dalej pozdrawiam was i do zobaczenia.



1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here